Poprzedni temat «» Następny temat
Ścieżka przy plaży
Autor Wiadomość
Shay
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-24, 00:28   Ścieżka przy plaży

 
     
Vicky Lancaster
[Usunięty]

Wysłany: 2014-11-03, 17:48   

Jak zawsze, kiedy kończyła wcześniej pracę, Victoria wracała do domu i zaraz zabierała ze sobą swojego niesfornego psa, Kakashi'ego. Dostała go od swoich wychowanków, którzy zdążyli nadać szczeniakowi imię, więc teraz nijak nie mogła go zmienić, ponieważ wszelkie próby kończyły się nieposłuszeństwem i obrazą majestatu. W każdym razie, piesek miał zaledwie kilka miesięcy, ale ponieważ był to Husky, zawsze potrzebował dużo ruchu. Chcąc nie chcąc, musiała wychodzić z nim na długie spacery. Na szczęście pogoda dopisywała, więc w sumie nie miała na co narzekać.
Wieczorami Kakashi był bardzo grzeczny. Potrafił spokojnie siedzieć na kanapie i razem z Vicky oglądać jakiś film. Za to na spacerach wstępował w niego istny diabeł. W szczególności uwielbiał gonić za biegającymi ludźmi. Dzisiaj również nie było wyjątków do reguły. Szczeniak chciał się rzucić w pogoń za przebiegającą obok kobietą. Victoria odwróciła się, by zawołać zwierzę przez co zaczęła iść do tyłu, nawet nie patrząc czy na kogoś nie wpadnie.
 
     
Wren


Wiek: 30
Dołączył: 22 Wrz 2014
Posty: 12482
Wysłany: 2014-11-03, 20:17   

No Mike jak na byłego studenta szkoły policyjnej, detektywa a pbecnie też trenera osobistego na siłowni bardzo dbał o swoją sprawność fizyczną i budowe ciała. Gdy nie pracował a pogoda dopisywała zdecydowanie wolał biegać na śiezym powietrzu. Zwykle biegał z samego rana, ale tym razem rano pracował więc po pracy poszedł do domu, przebrał sie i teraz wyszedł własnie by pobiegac...
Nie spodziewał się czegoś takiego, że gdzieś po drodze spotka kogoś znajomego ani, że będzie świadkiem takiej sytuacji. Niemniej gdy zobaczył jak pies Husky sie tam rzuca na jakąś biegnącą kobietę to sie tak na tę sytuację zapatrzył, że jak dobiegł w pobliskie miejsce to sie zatrzymał w tym biegu. Włascicielka psa była do niego tyłem, więc jej nie rozpoznał, ale gdy juz miała na niego wpaść to ją zatrzymał wyciągając przed siebie rece i mozliwe, że nawet jej pomóg lekko łapiąc za smycz by psa odciagnąc.
Pewnie psiak był młody, więc nie rzucał sie by gryźć czy coś tylko pewnie to była forma zabawy, ale był dosyć spory co samo w sobie jest niebezpieczne...
- Ups, uwaga ludzie - powiedział w żartach do dziewczyny co o mało na niego nie wpadła, a że ona normalnie stała to jej nie trzymał tylko podszedł troche przed nią.
Spojrzał na nią i aż zaniemówił. Kilka sekund stał z otwartymi leko ustami i wielkimi oczyma, więc było widać, że jest chłopak w niemałym szou
- Vicky?? - w koncu odzyskał fason i sie odezwał. Forma pytające sama sie nasuneła, bo choć to ewidentnie musiała być ona to co ona tu do licha robi... Tutaj, gdzie i on jest.... No zdecydowanie była to nie lada niespodzianka
_________________
Jordan Baker - 21 lat
(13.12.00) * student

dom || kom || kp
Lucas Hood 36 lat
(25.10.84) * Szeryf w LB i oszust

kom || relacje || dom
Wren Kim - 29 lat
ur. 02.08.91 * architect

dom * kom * kp * relacje
Neil Caffrey - 35 lat
ur. 11.09.85 * informatics

dom * kom * kp * relacje
Maggie Green 30 lat
(07.01.90) * autorka bajek

kom || relacje || dom|| FB || KP
Thomas Beckett - 28 lat
(05.05.92) * Multiinstrumentalista

kom || dom
 
     
Vicky Lancaster
[Usunięty]

Wysłany: 2014-11-04, 17:22   

No cóż, Victoria nie była tak wysportowana jak Mike, chociaż miała całkiem niezłe ciało. W ogóle, jakoś tak nie przepadała za zbyt intensywnym ćwiczeniem. Od biegania wolała spokojny spacer po parku, chociaż biorąc pod uwagę kilkumiesięcznego Husky'ego, te spacery przestały być takie jak kiedyś. Nie lubiła biegać, za to najchętniej cały dzień spędziłaby w kuchni. Uwielbiała gotować i chociaż nie była w tym mistrzem,nie można było powiedzieć, żeby jedzenie, które zrobiła było złe.
Oczywiście była tak zajęta odciąganiem Kakashi'ego, że nie zauważyła gdy na kogoś wpadła. Dopiero kiedy ten ktoś pomógł jej z psem, który jako tako się uspokoił, spaliła buraka, bo jednak było jej trochę głupio i odrzuciła długie blond włosy na plecy.
- Przepraszam i dziękuję... - odezwała się, jednak gdy tylko spojrzała na swojego rozmówcę, nie dane jej było dokończyć. Zmienił się od czasów liceum, ale znali się praktycznie od dziecka, więc nie miała problemów z rozpoznaniem chłopaka.
- Mike? Ale jak... Znaczy, co Ty tutaj robisz? Kiedy przyjechałeś? Dlaczego nie zadzwoniłeś? - również się zdziwiła i jak to ona z miejsca rzuciła gradem pytań. Ostatnie było trochę nieadekwatne biorąc pod uwagę fakt, iż nigdy mu przecież nie powiedziała gdzie się przeprowadza.
 
     
Wren


Wiek: 30
Dołączył: 22 Wrz 2014
Posty: 12482
Wysłany: 2014-11-04, 17:41   

No on musiał z racji wcześniejszej szkoły i obecnej pracy. Zresztą koleś jak wysportowany to zawsze lepiej :P
A co do jej gotowania. Hmmmm Idealnie wręcz pasowałaby do kuchni Mike'a bo on choc niby sportowie, niby trenuje i radzi zdrowy tryb zyca to jedzenie... Oj jego dieta nie była zbyt zdrowa. Może nie ma dwóch lewych rak do gotowania, ale z reguły zamawia sobie pizze lub je potrawy rozmrażane w mikrofali. Taki juz gotowe na tackach, co sie je wkłada do mikroweli i sa gotowe. Cały zamrażalnik ma takich :P No więc pewnie by o niego lepiej zadbała. Nie znaczy to, że on uważa, że miejsce dziewczyn jest w kuchni czy cos. Po prosu umie gotować i lubi :P
Mike sie usmiechnał jak tam dziewczyna zaczeła przepraszać i dziękowac i w ogóle a potem mieli tego zonka własnie, więc no oboje sie zaskoczyli...
Nim odpowiedział na pytania, setke pytań to choć był w trakcie joggingu i pewnie po amerykański spocił sie w trójkacik to ja przytulił na powitanie i nawet dał jej buziaka w policzek a potem sie opamietał
- Sorry... upociłem Cie - zasmiał sie i znowu sie jej przyjrzał.
No tak nie widzieli sie kilka lat, ale ni znali sie na tyle dobrze, że nie sposób było jej nie rozpoznac. No i kiedyś nie widział w niej kobety, była jego kumplem, przyjaciółką, choc nie wiem czy on wierzy w taka przyjźń, no ale wtedy na bank byli pryjaciółmi. No a teraz no po prostu WOW. Nie dalo sie ie zwócić uwagi na to jak bardzo wypiekniała i nabrała odpowiednich kształtów, więc to robiło wrażenie...
- Wow Vicky - powiedział i sie usmiechnał...
- Ano przyjechałem tutaj pierwotnie słuzbowo, ale zostałem i podoba mi sie tutaj. - powiedział zgodnie z prawda
- Ale... co Ty tutaj robisz?? Szok... Mała czemuś Ty sie nie odzywała?? Zniknełas bez słowa... Nieładnie
_________________
Jordan Baker - 21 lat
(13.12.00) * student

dom || kom || kp
Lucas Hood 36 lat
(25.10.84) * Szeryf w LB i oszust

kom || relacje || dom
Wren Kim - 29 lat
ur. 02.08.91 * architect

dom * kom * kp * relacje
Neil Caffrey - 35 lat
ur. 11.09.85 * informatics

dom * kom * kp * relacje
Maggie Green 30 lat
(07.01.90) * autorka bajek

kom || relacje || dom|| FB || KP
Thomas Beckett - 28 lat
(05.05.92) * Multiinstrumentalista

kom || dom
 
     
Vicky Lancaster
[Usunięty]

Wysłany: 2014-11-05, 18:22   

No jasne, że lepiej! Także niech nie spoczywa na laurach, tylko dalej ćwiczy. Może Vicky kiedyś będzie chciała się nim pochwalić, hue hue.
Jeśli uda jej się zobaczyć, jak odżywia się jej przyjaciel, na pewno nie ominie go ani kazanie, ani obiadek domowej roboty. Victoria nie będzie przyjmować żadnych sprzeciwów i w ostateczności wciśnie w Mike'a jedzenie siłą. Chociaż podejrzewam, że nie będzie musiała. Jak tylko poczuje zapach jej kuchni, zaraz sam przybiegnie poprosić o dokładkę. Na sto pro! Pewnie nie potrafiła robić niektórych potraw, jakie lubił chłopak, ale bez obaw. Nauka gotowanie przychodziła jej zaskakująco łatwo i szybko.
No cóż, Vicky była tak zszokowana widokiem dawno niewidzianego przyjaciela z dzieciństwa, że nie poruszyła się, gdy ją do siebie przyciągnął i przytulił, ba! Kiedy dał jej buziaka w policzek zszokowała się jeszcze bardziej, przez co na jej bladych policzkach pojawił się lekki rumieniec.
- Nie ma sprawy - odpowiedziała, unosząc wzrok i się uśmiechając. Nie to, żeby była wstydliwa, zwłaszcza w stosunku do osoby, którą od zawsze uważała niemal za brata. Po prostu strasznie dawno się nie widzieli, no i nie mogła zaprzeczyć, że czas działał na korzyść młodego mężczyzny. Tak właściwie, to Mike podobał jej się już wcześniej. Tak chyba w przerwie, kiedy mieli pójść do liceum. Strasznie rozpaczała, że nie będzie jej przy przyjacielu, kiedy dopiero zaczęła patrzeć na niego trochę inaczej. Być może dlatego nie powiedziała mu dokąd wyjeżdża, chociaż tak do końca sama nie znała odpowiedzi na to pytanie.
- A, no bo... Tak w sumie to nie wiem do końca, dlaczego Ci nie powiedziałam, dokąd wyjeżdżam - odparła i zaśmiała się głupio, z zażenowaniem drapiąc się w tył głowy.
- Wiesz, to rodzice nagle sobie ubzdurali, że chcą się wyprowadzić i tak wylądowałam tutaj - dodała, ręką zataczając po otoczeniu. Jednocześnie dała Mike'owi do zrozumienia, że od tamtego czasu mieszka cały czas w Long Beach.
Nie zapominajmy, że był jeszcze z nimi piesek, który najwyraźniej znudzony bezczynnością, zaczął obwąchiwać nogi Mike'a, a potem radośnie próbując na niego wskoczyć.
 
     
Wren


Wiek: 30
Dołączył: 22 Wrz 2014
Posty: 12482
Wysłany: 2014-11-06, 17:30   

Nie no jasne, że nie spoczywa na laurach. Pewnie dlatego tez wykozystał swoją wiedzę i instruktorkę jaką zrobił w swoim czasie. No i teraz pracuje w miejscu w którym na samego siebie i na swoje ciało też będzie pracował :) Hmmm chwalić nim a no moim skromnym zdaniem chyba będzie miała kim:)
- Oj to koniecznie musi wpaśc do niego na jakieś piwko czy cos. Po prostu zobaczyć jak mieszka. Jak sobie radzi jako kawaler :P Zdecydowanie jej obiadek zje ze smakiem i kto to wie, może faktycznie poprosi o dokładke... Domowe obiadki to zawsze lepsze niż mrozonki :)
Usmiechnał sie widząc jej rumieniec i by nie było, że się jej ak natarczywie przygląda to jak psiak go obwąchiwał to bez skrępowania pogładził psiaka a potem jak skakał to sie nawet schylił a w zasadzie kucnał i zaczał psiaka gładzić i draac po mordce...
- Szkolisz go choć troche?? - spytał o psa przy okazji i spojrzał na nią w górę po czym wstał
No i niech sobie teo brata wybije z glowy. Zdecydowanie widząc ją taką nie w głowie mu jej bratować :P No co uznał, że wypiekniała, więc obecnie zecydowanie widział w niej świetną obiete, ładną i pewnie zdecydowanie pierwsza mysl o raczej partnerka w zyciu a nie siostra...
Spojrzał na nia z usmiechem...
- No ale widzisz to jakies przyciaganie - zasmiał sie - jestem tutaj, więc może już nie dom w dom, ale uznać możemy że nasze sąsiedzkie zycie znowu zakwitnie... - usmiechnał sie i pewnie tam siegnał po telefon, który sobie odczepił od ramienia i wyłaczył muzyke, bo tam pewnie coś sie ze słuchawek nadal sączyło....
- To teraz juz tak konkretniej, co tu porabiasz?? Mieszkasz już sama, czy nadal z rodzicami?? - oj no co może jeszcze nie dorobiła sie własnego domu czy cos
_________________
Jordan Baker - 21 lat
(13.12.00) * student

dom || kom || kp
Lucas Hood 36 lat
(25.10.84) * Szeryf w LB i oszust

kom || relacje || dom
Wren Kim - 29 lat
ur. 02.08.91 * architect

dom * kom * kp * relacje
Neil Caffrey - 35 lat
ur. 11.09.85 * informatics

dom * kom * kp * relacje
Maggie Green 30 lat
(07.01.90) * autorka bajek

kom || relacje || dom|| FB || KP
Thomas Beckett - 28 lat
(05.05.92) * Multiinstrumentalista

kom || dom
 
     
Vicky Lancaster
[Usunięty]

Wysłany: 2014-11-11, 16:20   

Ona jednak by chciała, aby NA PEWNO miała się kim chwalić, a nie tylko "chyba". Wiadomo jak to jest, młodsza na pewno już nie będzie, chociaż miała dopiero te dwadzieścia trzy lata.
No to na co ten Mike czeka? Victoria z pewnością bardzo chętnie do niego wpadnie, by odnowić dawną znajomość. Przy okazji zorientuje się jak tam u niego w sprawach sercowych. Wiesz, żeby nie pchała się tam, gdzie jej nie chciano. Ale wybiegamy chyba trochę za bardzo w przyszłość. Na razie niech cieszą się wspólnym towarzystwem i odzyskaną przyjaźnią.
Kiedy zapytał o psa, blondynka zrobiła się jeszcze bardziej czerwona, po czym zaśmiała się głupio i posłała mu niezręczny uśmiech.
- Wiesz, nie... Nie bardzo. Nie znam się na psach, dostałam go od moich uczniów - odpowiedziała, a skoro zajął się psem, który nadal skakał jak nakręcony, to go nie odciągała. Widać, że coś tam w tej dziedzinie ogarnia, a przynajmniej Vicky chciała w to wierzyć.
Odkąd po raz pierwszy pomyślała o nim jako materiale na chłopaka, przestała uważać go za brata. Teraz też na pewno o tym nie myślała. Powaga, ciężko by jej było się skupić, mając tak przystojnego brata. Grzechem by było, gdyby czegoś nie spróbowali.
- Pracuję w przedszkolu i nie, nie mieszkam już z rodzicami. W moim wieku chyba już nawet nie wypada - odpowiedziała z szerokim uśmiechem na ustach.
- Naprawdę nie mogę uwierzyć, że Cię tutaj widzę - dodała, intensywnie przyglądając się chłopakowi swoimi niebieskimi oczami.
 
     
Wren


Wiek: 30
Dołączył: 22 Wrz 2014
Posty: 12482
Wysłany: 2014-11-12, 16:52   

Przyjacielem tez można sie chwalić. No ni kiedyś byli dobrymi przyjaciółmi wiec teraz mogą do tego wrócić, choć jak sie zaczną widywać jako przyjaciele to jeśli jak widać obojga cos tam ciągnie to pewnie trochę sobie ta przyjaźń obecnie zniekształca... :P
Swoja droga a propo dawnego życia, to ja nawet nie wiem jak sie odnieść do tego jej licznego rodzeństwa. Ale na pewno z nia kumplował sie najbardziej :)
No i Mike na bank sie ociągać nie będzie, ale to spotkanie jest na tyle niespodziewane, że jeszcze nie do końca sie ogarnął... No nie wiem czy to taka daleka przyszłość to sprawdzenie jego lodówki :P Związkowe sprawy owszem, ale lodówka i Mikowe ociąganie sie to raczej obecne czasy :P
- No to ładny prezent od podopiecznych - zasmiał sie
- wiedzieli chociaż czy chcesz psa?? - spytał bo to taki prezent raczej dawany przez rodziców dziecku a nie komuś tam obcemu, nawet nauczycielce. Trzeba wiedzieć czy ktoś ma ku temu warunki
- Wiesz podszkolic go można... No niekoniecznie samemu. Są szkolenia czy nawet przedszkola dla zwierząt tam uczą jak sie do sa odnosic i wprowadzają odpowiednie podstawy - no tak conieco był w temacie :)
- No to fajnie. - stwierdził odnosnie mieszkania samej
- Ja tez już z nimi nie mieszkam, ale mi było łatwiej. Wcześniej policyjn e korzenie, więc akademia policyjna, więc musiałem poniekąd sie od nich przenieść - usmiechnał sie i już zostawił psa w spokoju...
No a, że widział jak jej sie buzia usmiechneła na tekst o tych dieciach i pracy w przedszkolu to wiedział, że to lubie
- No wyobraź sobie, że u mnie jest tak samo - zasmiał se i spojrzał na nią
- To może jak już odprowadzisz psa a ja sie ogarne po tym calym bieganiu - poazał na siebie, no bo co trójkącik poty na koszulce miał
- To sie gdzies spotkamy... Nie wiem jakies piwko czy klub... No wiesz b y troche pogadać jak kiedys??
_________________
Jordan Baker - 21 lat
(13.12.00) * student

dom || kom || kp
Lucas Hood 36 lat
(25.10.84) * Szeryf w LB i oszust

kom || relacje || dom
Wren Kim - 29 lat
ur. 02.08.91 * architect

dom * kom * kp * relacje
Neil Caffrey - 35 lat
ur. 11.09.85 * informatics

dom * kom * kp * relacje
Maggie Green 30 lat
(07.01.90) * autorka bajek

kom || relacje || dom|| FB || KP
Thomas Beckett - 28 lat
(05.05.92) * Multiinstrumentalista

kom || dom
 
     
Vicky Lancaster
[Usunięty]

Wysłany: 2014-11-14, 16:43   

Niby tak, ale wiesz. Chyba jednak nie chciałaby swatać go z jakąś swoją koleżanką. Jeszcze się zrobi zazdrosna i będzie tylko kłopot. No i wiadomo, nie wszystko od razu. Najpierw niech odbudują łączącą ich przyjaźń, potem możemy przejść do czegoś innego.
Pewnie znał całe jej rodzeństwo, ale jaki miał do nich stosunek, to mi w sumie obojętne. Mógł się w młodości podkochiwać w jej starszej siostrze, śmieszki. No i na pewno często spotykał się też z jej bratem bliźniakiem, bo Vicky jest z nim bardzo mocno związana i często można było spotkać ich razem.
- Wątpię. To są pięcioletnie dzieci - odpowiedziała ze śmiechem.
- To był bardziej prezent od ich rodziców. Nie wiem, może uznali, że jestem samotna czy coś - dodała i trochę zmieszana podrapała się w blond czuprynę. Trochę dziwnie było jej mówić przyjacielowi o tym, że jest sama.
- Ale prezent jest raczej trafiony. Przynajmniej mam towarzystwo na wieczór - warunki miała, bo chociaż mieszkała w mieszkaniu, to błagam, znajdowali się w Long Beach, gdzie pogoda zawsze dopisuje. Nie było dla niej problemem wyjść na spacer, jeśli pies tego potrzebował, a gdy nie było jej w domu, bo wychodziła ze znajomymi, podrzucała psa rodzinie. Młodsze rodzeństwo również lubiło się nim zajmować.
- Widzę, że trochę się na tym znasz. Mam nadzieję, że coś mi doradzisz - na tym zakończyli dyskusję odnośnie Kakashi'ego. Powaga, nie wiem dlaczego porównałam go do psa. Trochę smut, bo to jeden z moich licznych mężów, noale.
- Pewnie. Masz jakieś konkretne miejsce na myśli? - zapytała, bo bardzo chętnie spotkałaby się z nim i porozmawiała przy piwie.
 
     
Wren


Wiek: 30
Dołączył: 22 Wrz 2014
Posty: 12482
Wysłany: 2014-11-16, 00:33   

No wiadomo, że on raczej tez specjalnie z nikim z kolegów by jej ie swatał. Niemniej z uczuciami to czasem bywa tak, że niekoniecznie przyjaźń jest przed miłościa. Czasami można przesadzić z robieniem z siebie przyjaciół, bo można wejśc w tak telewizyjnie zwaną strefe P a tego niekoniecznie by chcieli...
No znac pewnie zna wszystkich, ale no tak skoro Vicki jest blisko ze swoim bliźniakiem to pewnie zna go dosyć dobrze.
- No cóż, musili chyba wiedziec, że masz czas, warunki i chcesz mieć pupila - zasmiał sie i spojrzał na psiaka, którego znowu musieli przytrzymać bo kolejna joggingująca osoba przebiegała obok nich
- Czyli co z nim dziś zrobisz, skoro ja mam w planach zając Ci wieczór?? - spytał a potem kiwnął glową na to, że podrzuca rodzeństwo psiaka
- Masz już innego towarzysza na ewentualne samotne wieczory - poiediał no bo skoro jest sama to nie omieszka jej troche ponarzucać sie swoją osobą
- Cos tam mogę doradzic, ale raczej najwięcej doradza Ci fachowcy w tym temacie - dodał i sie usmiechnal do niej
- Proponuje byś skoro tak znasz miasteczko to pokazała jakieś Twoim zdaniem fajne miejsca. Podjadę po Ciebie, podjedziemy sobie na przejażdzkę a potem może wstapimy do tego wielkiego klubu na jakiegoś bilarda i piwko?? - oczywiście on jeżdzi motorem, więc musi być przygotowana jak cos
_________________
Jordan Baker - 21 lat
(13.12.00) * student

dom || kom || kp
Lucas Hood 36 lat
(25.10.84) * Szeryf w LB i oszust

kom || relacje || dom
Wren Kim - 29 lat
ur. 02.08.91 * architect

dom * kom * kp * relacje
Neil Caffrey - 35 lat
ur. 11.09.85 * informatics

dom * kom * kp * relacje
Maggie Green 30 lat
(07.01.90) * autorka bajek

kom || relacje || dom|| FB || KP
Thomas Beckett - 28 lat
(05.05.92) * Multiinstrumentalista

kom || dom
 
     
Vicky Lancaster
[Usunięty]

Wysłany: 2014-11-18, 16:50   

Skoro są przyjaciółmi z dzieciństwa, to pewnie Mike nie raz gościł u Victorii w domu na rodzinnym obiadku. Nawet jak nie chciał, to i tak musiał. Poppy bywała czasem straszna, nawet dla swoich własnych dzieci, ale to wszystko z dobroci serca. No przecież nie puści chłopaka głodnego, prawda? Nawet jeśli wracał do domu, gdzie już czekał na niego obiad. Także ja bym obstawiała, że całkiem dobrze zna wszystkich, ale najbliżej trzymał się z Vicky i jej bratem, o.
- Zostawię go u rodziców. Oliver i Siobhan mieszkają jeszcze w domu, więc na pewno dobrze nim się zajmą - odpowiedziała na pytanie, po czym schyliła się, by pogłaskać psa.
- W takim razie chyba będę musiała przejść się do jakiegoś fachowca - odpowiedziała. W Long Beach na pewno istniały jakieś szkoły do szkolenia psów. Problem tylko w tym, że Vicky kompletnie się na tym nie znała, więc nie wiedziała nawet gdzie ma szukać.
Zastanowiła się nad propozycją Mike'a i po chwili kiwnęła głową z aprobatą.
- W porządku. Nie wiem ile czasu potrzebujesz, żeby się ogarnąć - no tak, jak zwykle bezpośrednia. Jednak tym razem ta informacja jest przydatna również dla niej. Lepiej wiedzieć ile ma się czasu na przygotowania. I cóż, jeśli Mike jej nie powie, że jeździ motorem to nie będzie o tym wiedziała i się do tego raczej nie przygotuje. Tak informacyjnie mówię.
 
     
Wren


Wiek: 30
Dołączył: 22 Wrz 2014
Posty: 12482
Wysłany: 2014-11-20, 14:34   

No tak zapewne tak własnie jest. No tylko może to że nie wiedział o jej pobycie tutaj bo wyniósł sie z domu do szkoły policyjnej i jakoś tak rodzice nie mieli kiedy go poinformować lub nie pomysleli by mu powiedzieć gdzie sie jej rodzina wyniosła. No bo oni sie znali bo rodzice sie znali (tak chyba napisałem w KP)... No ale owszem znał sie najbliżej z nia i jej bliźniakiem, bo ten sam wiek więc najlepsze relacje...
No i zdecydowa nie często u nich jadał, więc jesli Ona gotuje choć w połowie jak jej mama to chłopak chyba sie jej oświadczy i hajtnie z takim skarbem :P
- Jasne, widać, że mlody nie lubi chyba bywać sam, więc jesli jest ktoś kto może sie nim zająć to super - no bo on dobry chłopak był. Może i nie raz mogą sobie zabrać psa na spacery czy cos, ale do lokalu go nie wezmę...
- Najlepiej przy pierwszej wizycie u weterynarza tam podpytać. I tak takie szkoły będa wymagac liste szczepień, wiesz jak to jest... Przezorny ubezpieczony - ja sie nie znam na tym dokładnie, choć mam psa. Niemniej chyba to tak jakoś działa a weterynarza zawsze warto spytać, może coś wie o takowych szkołach... Jak nie to net i wujek googiel :P
- Mysle, że godzinka mi styknie. Wiesz muszę wziąc prysznic, ubrać się a potem podjechać po Ciebie motorem - o i prosze już wie jak sie ubrać, bo jasną i klarowną informacje...
Widząc pewnie jej zaskoczona troche mine
- Odzwyczaiłem sie od czterech kółek, wiesz tu jest zwykle ciepło, więc motorem fajniej i szybciej - uśmiechnał się do niej miło a że w takim razie wypada by sie zabierali do domów, to pewnikiem zawrócili
- To co dasz mi swój numer i adres?? - oj adres musi bo musi wiedzieć gdzie podjechać. No a numer... to przeciez normalka, że faceci lubią brać numery od ładnych kobiet... Zwłaszcza gdy chodzi o przyjaźń
_________________
Jordan Baker - 21 lat
(13.12.00) * student

dom || kom || kp
Lucas Hood 36 lat
(25.10.84) * Szeryf w LB i oszust

kom || relacje || dom
Wren Kim - 29 lat
ur. 02.08.91 * architect

dom * kom * kp * relacje
Neil Caffrey - 35 lat
ur. 11.09.85 * informatics

dom * kom * kp * relacje
Maggie Green 30 lat
(07.01.90) * autorka bajek

kom || relacje || dom|| FB || KP
Thomas Beckett - 28 lat
(05.05.92) * Multiinstrumentalista

kom || dom
 
     
Vicky Lancaster
[Usunięty]

Wysłany: 2014-11-24, 14:34   

A spoko, mogą się znać i przez rodziców. W sumie to nawet bardziej mi odpowiada, żeby ich rodzice też byli przyjaciółmi, niż jakby mieli być tylko sąsiadami na "pan", "pani".
Myślę, że nie miałaby nic przeciwko, gdyby się jej oświadczył. Nie była jeszcze tak dobra w gotowaniu jak jej mama, ale nie była też kompletną amatorką. Jeszcze się uczyła, a co za tym idzie czasem próbowała robić jedno danie na różne sposoby. Najwyraźniej nie znalazła jeszcze tego swojego, oryginalnego smaku, który mógłby innym kojarzyć się właśnie z nią.
Wysłuchała co Mike ma do powiedzenia na temat szkoleń i stwierdziła, że przy następnej wizycie u weterynarza rzeczywiście musi o to zapytać.
- O - wyrwało jej się, kiedy Mike wspomniał o tym, że jeździ motorem. Była trochę zaskoczona, bo wszyscy jej znajomi woleli samochody.
- Jeszcze nigdy nie jechałam motorem - dodała po chwili i sama przyłapała się na tym, że na myśl o spróbowaniu czegoś nowego robi jej się ciepło w klatce piersiowej.
No to skoro mieli wszystko ustalone, Victoria odwróciła się, by się pożegnać i wrócić do domu, jednak zatrzymało ją kolejne pytanie Mike'a.
- A tak, oczywiście! Wybacz - uśmiechnęła się trochę zażenowana, że zapomniała o takiej rzeczy. Mike wyciągnął pewnie swój telefon, a gdy to zrobił, podała mu swój adres i numer.
 
     
Wren


Wiek: 30
Dołączył: 22 Wrz 2014
Posty: 12482
Wysłany: 2014-11-25, 14:48   

No to pewnie własnie tak było. Poznali sie pewnie dzięki jego rodzicom a wzasadzie wspólnym rodzicom, bo pewnie często sie rodziny spotykały i dzieciaki sie znały poprzez to. Był okres kiedy te spotkania były częste a i zamieszkali niedaleko, więc kumlostwo sie zacieśniło.
No ale do oświadczyn daleko, niemniej wiadomo, że żarty na taki temat będą, choc czy one będa żartami sie okaże...
Spojrzał na nia gdy wyrwało jej się to "O" a potem sie usmiechnał
- No będziesz miała zatem ku temu okazje, więc ewentualne nie pasujące do tego pojazdu ciuszki ubierasz na własna odpowiedzialnośc - powiedział z usmiechem i puścił jej nawet oczko.
No tak ustalili wszystko, ale on sie nie ruszył dopiero po chwili sie zasmiał z jej reakcji
- Wiesz no w myslach nie czytam a objechać całe miasteczko szukając Twojego domu... No może być to nieco problematyczne - dodał i owszem wpisał sobie do telefonu numer telefonu i adres a potem sie pożegnali i on ruszył biegiem by jeszcze troche poćwiczyć... Pobiegł do domu by sie wyszykowac na "radkowanie z Vicky"
_________________
Jordan Baker - 21 lat
(13.12.00) * student

dom || kom || kp
Lucas Hood 36 lat
(25.10.84) * Szeryf w LB i oszust

kom || relacje || dom
Wren Kim - 29 lat
ur. 02.08.91 * architect

dom * kom * kp * relacje
Neil Caffrey - 35 lat
ur. 11.09.85 * informatics

dom * kom * kp * relacje
Maggie Green 30 lat
(07.01.90) * autorka bajek

kom || relacje || dom|| FB || KP
Thomas Beckett - 28 lat
(05.05.92) * Multiinstrumentalista

kom || dom
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 12